Pierwszy raz na siłowni, co ze sobą wziąć?

Jeśli jeszcze jakimś cudem nigdy nie miałaś możliwości pojawić się na siłowni to ten wpis jest zdecydowanie dla Ciebie. Domyślam się, że mogły być dwie drogi. Albo w ogóle nie interesował Cię ten trend na bycie fit i aktywność poprzez podnoszenie ciężarów. Albo zwyczajnie boisz się tam iść, bo nie wiesz co jak i kiedy i po co i dlaczego ;)

Jeśli będzie potrzeba rozpiszę Ci szczegółowo co robić by robić dobrze, ale najpierw zajmijmy się podstawową rzeczą, czyli jak spakować torbę na siłownię, by niczego nie zapomnieć. Z doświadczenia wiem, że jest kilka produktów, które warto mieć razy dwa, żeby jedna stała sobie na półce, a druga leżała w torbie, którą zabierasz. Takim przykładem może być dezodorant, coś do zmywania makijażu, ręcznik lub suchy szampon.

Jeśli chodzisz na siłownię raz na jakiś czas, tzn rzadziej niż 3x w tygodniu to możesz się pakować przed wyjściem, ale jeśli jest to Twoje regularne zajęcie warto mieć gotową torbę za każdym razem, żeby tylko ją chwycić i ruszyć na trening. Jak wolisz ćwiczyć, rano czy wieczorem? Ja wolę rano, ale nie zawsze siłownie są tak otwarte lub nie zawsze jestem w stanie od razu po nich pójść do pracy. Natomiast fajną sprawą (jeśli nie gonią Cię obowiązki) jest zabieranie małej torby do pracy i ruszanie na trening zaraz po wybiciu godziny zero. Obiecuję Ci, że wszystkie stresy miną i uwolnisz głowę od męczących Cię spraw. Studiujesz? Wiesz jak na siłowni się super uczy? Weź notatki, wskakuj na bieżnię i wkuwaj. Mi to mega pomagało. Ciało było zajęte, więc mózg chłonął jak gąbka.

Do rzeczy! Co zabrać ze sobą na siłownię, by czuć się dobrze i komfortowo:

  • buty na trening
  • koszulkę
  • stanik sportowy
  • majtki bawełniane
  • skarpety
  • legginsy lub dresy
  • gumkę do włosów
  • ręcznik
  • wodę
  • dezodorant
  • odświeżające chusteczki/chusteczki do demakijażu
  • coś do słuchania muzyki (telefon, mp3, iPod)
  • rękawiczki (opcjonalnie)
  • jeśli bierzesz prysznic, to drugi ręcznik (duży), klapki, żel pod prysznic

Podstawowe rzeczy, czyli strój plus buty

Z własnego doświadczenia mogę Ci z ręką na sercu powiedzieć, że jeśli chodzi o Twoje początki na siłowni tak naprawdę niezbędne jest zainwestowanie w dwie rzeczy: buty i stanik sportowy. Oczywiście, jeśli nie chcesz nie kupuj oryginalnych i posiłkuj się jakimiś z sieciówki, ok. Ale jeśli planujesz robić cardio na maszynach, podskoki, wykroki czy rzucać mocniejszy ciężar musisz mieć dobre podparcie i wielofunkcyjna podeszwę, do tego przewiewną górę, bo na pewno się spocisz. Tutaj zwykłe trampeczki czy „adidasy” z dajśmana mogą być niewystarczające. Ponadto dobry stanik to podstawa, nie wiem, jaki masz rozmiar miseczek, ale już wszystkie dziewczyny powyżej B powinny dostać niezłe wsparcie. W końcu będziesz robić pajace, podpory i wymachy, podskoki i podbiegi. A nie chcesz by one straciły swoją sprężystość, więc zadbaj o to.

Co do reszty stroju to powiem tak, nie ważne jakie masz majtki na sobie, jakie masz skarpetki na sobie, ale koniecznie zabierz na trening jeszcze po jednej parze, tak byś mogła je przebrać. O ile kwestia skarpetek to po prostu może być brzydki zapach i „zepsujesz” sobie normalne buty, o tyle kwestia majtek jest niehigieniczna i zwyczajnie możesz się nabawić nawet zapalenia pęcherza. Jeśli wydaje Ci się, że tylko coś tam poćwiczyłaś i prawie się nie spociłaś, gwarantuje Ci, że tam gdzie masz dużo gruczołów potowych jest mokro. Między innymi są to pachwiny. Wystarczy, że wyjdziesz w mokrym stroju na zewnątrz i już możesz mieć zapalenie. Albo przewiejesz mokre pachwiny, a to duży ból i problemy na przyszłość. Poza tym, ja na co dzień noszę koronki, więc byłoby mi niewygodnie i na pewno wszystko by mnie obcierało. Inna sprawa, że jest mi ich po prostu szkoda. Dlatego zakładam zwykłe bawełniane i zaraz po treningu zdejmuje, tak jest lepiej.

Jeśli chodzi o koszulkę i spodnie. Jeśli nie masz ochoty wydawać pieniędzy, nie czujesz „potrzeby lansu znaczkiem” i masz całkiem dobre dresy z liceum i całkiem dobrą za dużą koszulkę po chłopaku to ok. Ale sto razy bardziej, będzie Ci wygodnie w przylegającej koszulce na ramiączka niż z krótkim rękawkiem i w dość obciskającym dole. Dlaczego? Tak ja wiem, że wtedy się podkreśla wszelkie wałki, za grube uda i w ogóle inne niedoskonałości. Ale jesteś na siłowni, przyszłaś tu po to, żeby zawalczyć o sylwetkę i tak długo jak walczysz nikt nie ma prawa Cię wytykać palcem! Co innego obcisłe legginsy z wałeczkami w McDonaldzie, sorry. W przylegających rzeczach będzie Ci wygodniej, bo nie będą Ci przeszkadzać podczas ćwiczeń i utrzymają newralgiczne miejsca w odpowiednim miejscu, np. ten zwisający brzuszek ;) Dlatego jeśli mogę Ci coś polecić, to polecam legginsy z wysokim stanem i koszulki bez ramiączek. Kwestia długości legginsów to już Twoje widzimi się ;) ja wolę takie długie do kostek, albo w ogóle takie króciutkie (ten wzrok kolegów :P), ale to tylko kwestia gustu ;) Jeśli zapytasz mnie o kwestie firmy… cóż buty najlepiej sprawdzają mi się z firmy Nike. Co do reszty akcesoriów, szczerze? Zależy co jest w dobrej cenie w outlecie albo w promocji, ot takie kryterium :D Ale tak jak wspominałam zdarza mi się ćwiczyć i w legginsach za 40 zł z targu i za 8 zł z neta i za 200 zł z Nike. Najważniejsza jest wygoda, nie firma!

Kwestia higieny

Weź ze sobą na salę ręcznik. Nie, nie zostawiaj go w szatni. Zabierz ze sobą, bo dzięki temu wytrzesz sobie twarz lub ręce z potu. A co najważniejsze! Położysz sobie ręcznik pod pupę albo pod plecy. Nigdy nie wiesz kto siedział przed Tobą i jak często się mył, więc dzięki temu ustrzeżesz się. Ponadto, jeśli do rozciągania zabraknie mat, rozłożysz sobie ręcznik i możesz swobodnie się rozkładać. Pamiętaj! Zwracaj uwagę na oznaczenia w klubie. W każdym jest informacja, że musisz koniecznie zmienić buty. Ale w niektórych jest też nakaz używania ręcznika i stosuj się do niego dla własnego dobra. Ostatnia sprawa, po jednym użyciu wrzuć ręcznik do prania. Że często? Trudno, strój też musisz prać po każdym treningu, taki sport Bejbe ;)

Chusteczki i dezodorant to takie higieniczne minimum. Jeśli masz czas i lubisz się kąpać po treningu to super. Ja nie zawsze mam czas, bo nie zawsze chce mi się czekać na wolny prysznic. Poza tym wiesz to dodatkowe klapki, ręcznik, żel… Więc posiłkuję się mokrymi chusteczkami w strategicznych miejscach, nakładam dezodorant i czuje się jak nowa. Warto skorzystać z suszarki (powinna być na miejscu), już nawet nie chodzi o włosy, ale o skórę głowy, po co masz się przeziębić ;) A na koniec kwestia makijażu, jeśli przychodzę przed pracą, to go na sobie nie mam, po pracy zmywam. A jeśli idę po południu to zmywam makijaż w domu. Dlaczego? Bo tak jest wygodniej, bo nie ścieram potem całości ręcznikiem razem z potem. A tak szczerze? Laska, która ostro trenuje i jest umalowana jak na dyskotekę wygląda śmiesznie, każdy kto chodzi na siłownie Ci to powie :D

„Pomagacze”

To tej kategorii zaliczam trzy rzeczy, dzięki którym po prostu łatwiej się ćwiczy. Nie ma co się rozpisywać. To po prostu gumka do włosów, żeby Cię nie plątały i żebyś nie miała całej głowy mokrej. Po drugie odtwarzasz do muzyki. Ja zabieram mojego iPoda, bo ma wygodne słuchawki, jest mały i ma uchwyt, dzięki któremu mogę go przypiąć do stanika. Nie polecam Ci brać telefonu, bo jest duży i nie ma gdzie go schować, a po drugie.. będziesz sprawdzać czy On nie napisał, albo co tam nowego na fejsie. A nie o to chodzi :D Po trzecie rękawiczki. Jeśli jesteś stałą bywalczynią siłowni to wiesz jakie odciski robią się od sztang i od hantli, jeśli nie, zapewne Cię to czeka. Żeby temu zapobiec oraz żeby ręce się nie ślizgały po podłodze podczas podporów i pompek. Ja kupiłam swoje… w dziale rowerowym dla dzieci. Tylko tam pasował na mnie rozmiar S. Ale widziałam w Decatlonie już pełną kolorową damską rozmiarówkę.

Woda

Ostatnia, ale najważniejsza. Weź ze sobą wodę. Małą, dużą, gazowaną, izotoniczną, jaką chcesz. Ale weź ze sobą butelkę. Pij po łyku, by nie mieć czkawki. A z drugiej strony, nie dopuść to tego, by z powodu pragnienia Twój trening był mniej wartościowy. Moja rada! Jeśli zostanie weźmiesz do domu, ale wstąp do sklepu i kup butelkę. Te w siłowni zwykle są trzy razy droższe, a wcale nie jakiejś super lepszej jakości.

Daj znać czy przydał Ci się wpis i czy napisać Ci coś o wizytach w siłowni, chętnie się podzielę wiedzą :D <3

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.