Prezent na Dzień Matki last minute

Już za parę dni Dzień Matki, a Wy nadal nie macie pomysłu? Lub co gorsza zapomnieliście… Od czego macie mnie i moją kreatywną głowę, która podsunie Wam nieco inspiracji ;)

Zapewne doskonale znacie swoje ukochane Mamy i wiecie z czego by się ucieszyły, ale jeśli mimo to nie możecie się zdecydować podsunę Wam kategorie w obrębie których, łatwiej się prezentowo poruszać. Dwie z nich to prezenty od ręki, które wymagają tylko wizyty w sklepie.. Dwie kolejne to też właściwie możliwość zakupu ad hoc, ale przedłużony czas realizacji, zaczynamy.

Coś dla ducha

Nasze kochane Mamy, często przez zabieganie, praca dom praca dom, zakupy, odwiedziny u dziadków, lekarze, remonty i inne codzienne obowiązki nie mają czasu, lub nawet nie przyjdzie im do głowy, by zajrzeć do różnych kulturalnych dobroci. Dlatego świetnym pomysłem jest zakup książki, płyty czy filmu DVD.

Książka pozwoli odetchnąć od codziennych trosk, zagłębić się w innym świecie, moja Mama lubi czytać książki, ale często pod koniec dnia już nie ma siły. Warto sprezentować taką pozycję, która wciągnie i nie ma siły na „nie ma siły”. Polecam na prezent twórczość np. Jojo Moyes, Jodi Picoult, Cecelia Ahern czy Eric Emmanuel Schmitta. Z naszego rodzinnego podwórka choćby Katarzyna Grochola, Janusz Leon Wiśniewski czy Małgorzata Kalicińska. Książki tej ostatniej pisane są dużym drukiem, co ułatwia czytanie nawet bez okularów. Podani przeze mnie autorzy popełnili tak dużo dobrych dzieł sztuki z zakresu beletrystyki, że sięgnięcie po jakąkolwiek pozycje powinno być strzałem w dziesiątkę.

Innym pomysłem są płyty czy filmy. Moja Mama ubóstwia, dosłownie!, „Dumę i uprzedzenie” i inne tego typu dzieła. Ma już tego całą półkę i wszystkie możliwe wydania i reedycję, więc tu wybór jest trudniejszy. Niemniej jednak, gdybym miała się zdecydować, zapewne wybrałabym film poświęcony kobietom, choćby „Żelazna dama”, „Tajemnica Filomeny”, „Jesień w hrabstwie Osage”, czy weselej „Inna kobieta”.

Ostatnim prezentem ode mnie była najnowsza płyta Beaty Kozidrak. Od dzieciaka u mnie przy gotowaniu i sprzątaniu „leciał” Bajm, więc spodziewałam się, że ten prezent trafi w gusta. Nie pomyliłam się. Płyta spodobała się bardzo Mamie… i o dziwo też mnie! Dobre aranżacje, polecam serio. Jeśli nie Bajm to może któraś z płyt Stanisławy Celińskiej, a jeśli ma być bardziej wesoło to ostatnia płyta Wodeckiego, z rozmachem, ale starodawnym sznytem muzycznym.

Coś dla ciała

Dla każdej kobiety dobrym pomysłem na prezent są kosmetyki. I tu także mamy szerokie pole do popisu. Najbezpieczniej (albo i nie) jest kupić perfumy, kosmetyki do pielęgnacji ciała lub twarzy i włosów. Nie polecałabym kosmetyków makijażowych czy typowo specjalistycznych, z prostej przyczyny.. możemy nie trafić w gusta lub w potrzeby.

Perfumy jakie Mama lubi, Wy wiecie, albo jesteście w stanie ustalić poprzez powąchanie tych, które już ma. Różnimy się z Basiunią podejściem do zapachów, więc ja bym raczej nie ryzykowała. Ona woli świeże lekkie, ja cięższe, słodkie.

Ale zakup zestawu kosmetyków wydaje się świetną decyzją. Czy to do twarzy czy włosów kieruj się tym co Mamie jest potrzebne. Maseczka do włosów farbowanych? Krem przeciwzmarszczkowy? Serum pod zmęczone oczy? Balsam pod prysznic dla skóry dojrzałej? Wszystko może być dobrym pomysłem i na pewno ekspedientki w sklepie pomogą. Jakiej firmy? W zależności od zasobu portfela polecam rozejrzeć się w takich sklepach: Ziaja, Vianek/Sylveco, a dla bardziej wymagających Yves Rocher. Te sklepy oferują świetne specjalistyczne zestawy. A do tego są nieszkodliwe i dobrze przebadane. Pamiętajcie! Przy wyborze kremów nie kierujcie się napisanym tam 50+, tylko potrzebami jakie ma cera Mamy! :)

Coś dla przyjemności

Świetnym, ale to naprawdę świetnym pomysłem są teraz vouchery na różne okazje. Sam lub sama zdecyduj co najbardziej spodoba się Twojej Mamie… Spośród tak wielu ofert, ja rozważyłabym zakup pakietu SPA, albo masażu, albo zabiegu kosmetycznego. Jeśli wolisz inną działkę, to wybierz bilet do teatru lub kolację w restauracji. Możesz także Mamie wykupić wstęp na personalny trening lub do dietetyka. A jeśli chcesz jej pokazać, że jeszcze wiele przed nią to kurs tkactwa lub nawet skok ze spadochronem! Wyobraźnia jest nieograniczona, najważniejsze, że voucher możesz kupić od ręki lub zamówić przez Internet, a potem ładnie wydrukować i wręczyć. Termin realizacji to zazwyczaj od 3 do 12 miesięcy, więc Mama będzie mogła wybrać dogodny termin sama. A na pewno będzie pozytywnie zaskoczona :)

Coś dla serca

I od serca. Jeśli te pomysły Cię nie przekonały, albo masz wiele pomysłów i nie wiesz który wybrać, albo co gorsza… wszystko co tu napisałam już dawno zostało przez Ciebie wykorzystane.. to mam ostatnie wyjście. Zapytaj Mamę co chciałaby dostać od swojego Dziecka. Ja tak zrobiłam. Nie dlatego, że nie miałam pomysłu, ale dlatego, że chciałam by się ucieszyła. I wiesz co? Szok. Mama poprosiła byśmy gdzieś razem wyjechały. Wiesz tak -Matka i Córka i pobyły razem. Wpadłabyś na to? A Ty Synu wpadłbyś na to? Wiesz tu wcale nie chodzi o pieniądze, stawianie hotelu czy płacenie za restauracje. Tylko chodzi o to by pobyć razem. I to właśnie w tym roku będzie mój prezent dla Mamy. Nie wiem jeszcze gdzie i nie wiem kiedy wyjedziemy, ale powoli już planuje.

I Ty nie bądź Gapa i zaplanuj dla siebie i Mamy wspólny czas, jeśli nie może to być wyjazd to chociaż wyjście do kina i do cukierni, chociaż wyjście na basen albo na spacer do parku na lody i pobądźcie razem. Bo wiesz zakupy, wspólne robienie świąt czy wyjście na wesele to nie to samo.

Czy nie wydaje Ci się, że w pewnym momencie życia Rodzice są jak dzieci? Nie chcą naszych pieniędzy i nie chcą naszych giftów. Chcą po prostu spędzić z nami czas i to będzie dla nich najlepszy podarunek.

To tylko udowadnia starą dobrą prawdę, że czas jest najlepszym darem, bo ten kto nim obdarza już nigdy go nie odzyska. Bo dawać miłość to poświęcać sobie czas. Pamiętasz ile Ci go dała Mama? Ja nawet nie jestem w stanie zliczyć.

Wszystkiego najlepszego dla naszych Cudownych Mam! <3

6 komentarzy

  1. Masz rację, że z czasem największym prezentem jest nasza obecność. Ja to już coraz częściej widzę. Jak mówię mamie, że biorę urlop na piątek i w czwartek będę już u nich to prawie pod sufit skacze ;)
    Co do prezentów- pamiętam na licencjacie jak po zajęciach pojechałam do mamy do pracy z bukiecikiem kwiatów to była mega radocha. W tym roku – jako że dzisiaj mama ma imieniny – będzie fura prezentów ode mnie, męża i taty. Perfumy, zegarek, buty, cukierasy i jeszcze kilka małych rzeczy.
    Wiesz tak myślę czasem co będzie jak mamy zabraknie – do kogo ja zadzwonię i zapytam jak się coś gotuje? Staram się coraz częściej jeździć do rodziców a nie raz na miesiąc.

    1. Jeju, ja też o tym myślę, do kogo ja zadzwonię w różnych sprawach, nie wiem na jaką temperaturę coś prać, albo co wziąć na gardło.. masakra, staram się o tym nie myśleć i celebrować to co jest :D <3 Jakie perfumy? Pochwal się!

      1. Mama ma bzika na punkcie Burberry Body – dostałyśmy dawno temu próbki i to jej numer jeden.
        U mnie wszystkie prezenty trafione a jak u Ciebie planowanie wyjazdu we dwie?

        1. Na pewno wakacje – Mama nauczyciel :) a miejsce – zapewne gdzieś w Polsce, pewnie Zachód :D zobaczymy, fajnie byłoby przy okazji coś zwiedzić :D

  2. Końcowe akapity – w sedno!

    Często prezenty, które chcemy kupić rodzicom… oni mogliby kupić sobie sami, gdyby tylko uznali, że jest taka potrzeba. A czego na pewno nie mogą sobie kupić, to właśnie nasz czas. Czas, który jest dziś towarem deficytowym, szczególnie dla nas, młodych, wiecznie zaganianych…

    Co do wycieczki razem, we dwie – wspaniały pomysł! Ja w tyle miejsc chciałam zabrać Mamę, oboje Rodziców, ale Ją szczególnie. Nie zdążyłam – ani z wycieczkami, ani nawet ze zwykłymi wspólnymi zakupami do sklepu obok. I to nawet nie z mojego zaniedbania, bo czekałam z utęsknieniem na ten moment, kiedy będzie już mogła wyjść z domu. Niestety nie był nam już dany. I w tym „miejscu” w sercu, które czekało na to wspólne wyjście jest teraz ogromna pustka, której nijak nie idzie wypełnić.

    Dopiero w ostatnich dniach „z Mamą” doceniłam właśnie ów CZAS.
    I to MNIE ciągle było mało, ciągle chciałam wracać do Niej i być tak blisko. Choć praca, choć obowiązki, choć tyle rzeczy do zrobienia… Ale nic nie było tak ważne, jak ta obecność wtedy.

    Nie żałujcie Waszego czasu Rodzicom – nie tylko Mamusiom, naszym wspaniałym przyjaciółkom, ale Tatusiom też (mam wrażenie, że czasem trochę ich nie doceniamy). Może dziś zabrzmi to jak banał… Ale jak bardzo jest to ważne, najlepiej przekonujemy się dopiero wówczas, gdy to MY tęsknimy za nimi, a nie oni za nami. Bo wiemy, że tęsknota będzie długa…

    PS. Długi czas nie mogłam przywyknąć do myśli, że przy męczących mnie pytaniach typu: gdzie kupić to i to, czym doprawić daną potrawę, z jakiej ilości mięsa zrobić coś na tyle i tyle osób, co zastosować na plamę z tego i tego, nie mogłam chwycić za telefon i po prostu zadzwonić do Niej. Łapałam się na tym, że już chciałam wybierać numer…
    Ale coś Wam zdradzę – myślałam wtedy intensywnie o Mamie i… rozwiązanie pojawiało się w mojej głowie „samo” ;-)

    1. Dziękuję, że się z nami podzieliłaś swoimi przemyśleniami <3 czyli Mamy jak ich nie ma obok, to i tak są obok, jak to one :D Czas to piękny dar, im jestem starsza tym bardziej to widzę. Także ostatnio zetknęłam się ze śmiercią i wiem, że nawet dla nas tych zaganianych to szok, gdy kogoś zabiera nagle i tyle nieprzegadanych nocy, tyle niezadzwonionych telefonów... Być razem nie tylko w święta to prawdziwe święto! :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.