7 grzechów głównych w prowadzeniu strony (i życia!)

Weekend 3-4 czerwca 2017 roku obfitował w niezwykłe zderzenie dwóch światów. Blogerskiego i programistycznego. Czyli szara zwykła ja i parę innych osób, oraz znający magiczne słowa i komendy informatycy. Ja mogę tworzyć tylko z głowy, a oni tworzą z niczego, to trochę mistyczne :D W tym czasie właśnie w Lublinie miała miejsce tegoroczna polska edycja konferencji WordCamp, czyli największego zgromadzenia fanów i użytkowników WordPressa.

Oczywiście nie będę udawała, że to całe komitowanie, implementowanie i inne odbijanie żądań AJAXa oraz pobieranie plików z certyfikatem CC0 jest moim chlebem powszednim, bo nie jest. Ani tym bardziej niezaśmiecanie repozytorium zbędnymi skrypckikami i bekapami haha :D Ale opowiem Wam o jednej przemowie, która w mojej głowie od razu ułożyła się w tego posta, którego właśnie czytacie. Bo jak zwykle, jestem zwolennikiem czerpania z każdego świata, nawet z obcego mi IT :)

Brałam udział w prezentacji dotyczącej prowadzenia storn www. Prelegent Adam Czajczyk, zapoznał nas ze swoją przemową, pt.: „7 Grzechów Głównych, czyli jak nie prowadzić (i nie ulepszać) strony opartej na WordPressie”. Ja mam ten zaszczyt posiadania osobistego wsparcia w tym zakresie, w postaci mojego M., więc nie muszę się na tym teoretycznie znać. Ale osoby, które same zajmują się konfiguracją swojej strony, lub korzystają z hostingu, dzięki tej prezentacji mogły się dowiedzieć, czego nie chcieć i jak to wytłumaczyć. Lub lepiej jakich błędów nie popełniać.

Nie byłabym sobą, gdybym tych skomplikowanych plaginów, kompilacji, i innych śmacji, nie przełożyła sobie na, społecznie uznawany za jasny, przekaz. Zauważyłam, że każda dobra rada Pana Adama może nie tylko odnosić się do życia wirtualnego, ale także realnego. Sami popatrzcie.

7 grzechów głównych prowadzenia strony (i życia!)

1. SZYBKO I WŚCIEKLE

IT: Chodzi o to, by zamiast szybko i bezmyślnie stawiać stronę, przemyśleć jej funkcjonalności. Nie wykorzystywać wszystkich możliwości jakie istnieją, bo najprawdopodobniej nie są one potrzebne. A na początek na pewno nie są, za to zabierają sporo miejsca i pracy. Zamiast przygotowywać wypasiony projekt z przekombinowanymi dodatkami czasami wystarczy pokazać uproszczoną wersję i potem ją ulepszać.
MY: Wszystko chcemy natychmiast i na już. A tak się nie da, bo jak mówi mądre porzekadło: „Oczywiście, że można mieć wszystko, ale nie wszystko na raz”. W myśl tego warto skupić się na kilku odcinkach rzeczywistości, testować je i wówczas rozmyślać o dodatkach. Niż inwestować swój czas i energię we wszystko co nas otacza lub czego pozornie potrzebujemy. Tym samym będziemy mieli poczucie wiecznego braku spełnienia.

2. PLUG-IN DOBRY NA WSZYSTKO

IT: Kiedy nie wiesz co chcesz osiągnąć instalujesz nową wtyczkę, z nadzieją, że to ona rozwiąże ten problem.
MY: Ludzie, nie planują co chcą osiągnąć, dlatego nic nie osiągają! <3

3. MODYFIKACJA PLIKÓW MOTYWU

IT i MY: Chodzenie na skróty się nie opłaca, bo potem i tak trzeba zawrócić :)

4. POPRAWIANIE WORDPRESSA

IT: „Bo mi się wydaje, że wiem lepiej i jak zmienię sobie kilka linijek kodu to będzie super i lepiej działało, bo po mojemu”. A jak nie działa? Telefon do helpdesku i pierwsze pytanie: „Czy zmieniał Pan kod”? Tak? No to mamy źródło problemu.
MY: Nie zmieniaj sprawdzonych przepisów. Znasz zasadę „lepsze jest wrogiem dobrego”? Niekoniecznie pasuje ono do technologii, ale do żywienia, sposobu życia, relacji międzyludzkich i szeroko pojętego szukania szczęścia na bank.

5. #WSZYSTKOMAJĄCY MOTYW

IT: „Nie wiem czego tak naprawdę oczekuję od wtyczki, więc chcę taką, która ma wszystko.” Bez sensu. Lepiej iść do designera i dewelopera i krok po kroku wspólnie stworzyć projekt, bo podsumowując tak wyjdzie taniej, szybciej i sprawniej.
MY: Nie wiesz czego chcesz więc chcesz mieć wszystko. Oooo tak! Typowa mentalność wygłodniałego materialnie i luksusowo Polaka. Wakacje? Nieważne gdzie, byle all inclusive. Kosmetyczka? Nie ważne jaki masz rodzaj cery, wszystkie zabiegi z promocji. Promocja? Nie ważne na co skoro 75%. Auto jakiej jakości? Obojętne, ma mieć wszystkie czujniki i bajery. Słabsze włosy? Szybciutko do apteki po wszystkie suplementy te na skórę, odchudzanie i wątrobę przy okazji też. Powtórzę, zamiast chcieć wszystkiego idź do specjalisty, który Ci powie co jest Ci potrzebne, bo nadmiar może zaszkodzić, serio!

6. DZIAŁA? „NIE TRZA PSUĆ”

IT: Aktualizacje są konieczne. Koniec kropka. Nawet jeśli stracisz coś przy aktualizacji, to i tak mniej niż to co stracisz bez aktualizacji. Bez aktualizacji stracisz wszystko.
MY: Nie aktualizujesz swoich marzeń, celów, potrzeb, tylko żyjesz non stop tym samym scenariuszem. Boisz się nawet drobnych zmian, które coś Ci mogą w życiu odebrać. Ale dopiero brak zmian w życiu odbiera Ci wszystko. Przemyśl to.

7. MNIE TO NIE DOTYCZY, CZYLI BACKUP

IT: „Spoko nie robię backupów, bo mi przecież wszystko działa i nic nie ma prawa się wykrzaczyć.”
MY: Rezygnujesz z ubezpieczenia, z tworzenia planu B, z systematycznego wykonywania czegoś w naszym życiu, bo przecież wszystko działa. Ale do czasu. Musisz chodzić na badania, musisz mieć kasą na czarną godzinę, musisz mimo miłości doceniać przyjaźń, bo nigdy nie wiadomo co nas czeka jutro.

PS. Po skończonym wykładzie piszę szybko smsa do mojego M.: „Miś, a czy my w ogóle robimy backup bloga?”. Odpowiedź: „Oczywiście Kochanie, codziennie w nocy.” Ufff. Najlepszy hosting na świecie <3

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.