Chcę sobie zrobić tatuaż, co muszę wiedzieć? cz.2

Jeśli ktoś nie miał jeszcze przyjemności, czytać wpisu numer 1 na ten temat, to znajdzie go TUTAJ. Przeczytasz tam, o tym jaki warto wybrać wzór, jakie miejsce i czy tatuowanie bardzo boli.

Dziś, przerobimy kolejną serię pytań. Tym razem o samej wizycie w salonie i pielęgnacji zrobionego cacka.

Co wybrać, studio czy tatuowanie u kogoś w domu?

Nie chcę siać żadnej paniki i straszyć, że w domu jest niesterylnie czy kończy się jakimiś zakażeniami, bo nie widziałam żadnych statystyk, które by to sugerowały. Ja miałam mieć robiony tatuaż w domu, ale potem się okazało, że dziewczyna u której chciałam go robić zatrudniła się w studiu i nie mogła „robić na boku”. Szanuje. Ponieważ byłam zdecydowana na jej styl, wybrałam się do studia. Nie żałuje. Koszt był x2 niż ten na który się umawiałyśmy, ale takie życie. Potem już zawsze wracałam do studia, więc nie mam za sobą doświadczenia „domowego”. Ale widziałam niektóre „homemade” tatuaże i były po prostu brzydkie. Zależy to od artysty, jeśli ktoś jest zdolny, to zrobi pięknie i w domu i w studio. Jeśli kogoś nie chcą zatrudnić w studio, to albo jest na początku drogi (wersja optymistyczna) albo źle to robi (wersja realistyczna) albo jesteś pierwszą osobą, której robi (masakra!). Tatuowanie to także zaufanie komuś, bo oddajesz mu swoją skórę, gdzie zostawi ślad na zawsze i na parę godzin ma w rękach Twoje zdrowie. Więc jeśli czujesz się komfortowo to jest to dobry wyznacznik. A jeśli coś Ci mówi, że to nie miejsce dla Ciebie – zrezygnuj. Ja odrzuciłam dwa studia. W pierwszym śmierdziało benzyną, koleś mył motocykl, wszędzie łaziły koty i było brudno i hmmm… satanistycznie. A w drugim Panie wyglądały jak fryzjerki (bez urazy) i było biało różowo i w półmiskach leżały cukierki, więc.. nie. Nie przyszłam robić gwiazdek Rihanny i przepraszam, ale wychodzę.

Ile kosztuje zrobienie tatuażu?

W kwestii finansów i tatuowania przyjęła się zasada dłoni. Czyli tatuaż do ok wielkości dłoni kosztuje ok. 200 zł, tatuaż na dwie dłonie 400 zł itd. Ale! Oczywiście byłoby to zbyt łatwe wycenianie, bo dochodzi jeszcze kwestia tego, czy jest to kontur czy kolor, napis, czy fragment obrazu, portret czy dwa trójkąty. Wiadomo, że im bardziej skomplikowany wzór tym więcej wymaga pracy i więcej tuszu. Bo przecież płaci się nie tylko za robociznę, ale też za materiały. Otwarcie jednego zestawu do dziarania to koszt 50 zł (igła + tubka tuszu + rękawiczki + maść itp.). Dlatego też, jeśli nawet zechcesz, by ktoś wytatuował Ci seksowny pieprzyk na piersi, to jedno użycie igły to koszt 50 zł. Jeśli ktoś proponuje Ci mniej, to zwyczajnie bierz nogi za pas i uciekaj, jest szansa, że użyje wielorazowej igły… Brrrrr. To zagraża życiu!

Koszt moich tatuaży to widełki od 100 (za maleństwo) do 700 zł za sowę wielkości 15×20 cm. Obiektywnie mówiąc to niedużo, jak na to jakie ceny proponowano mi w różnych miejscach. Inna sprawa, że wszystkie moje tatuaże robiłam w jednym studiu w Lublinie (Slayer), gdzie zapewne ceny też po prostu należą do normalnych :)

W co się zaopatrzyć przed zrobieniem tatuażu?

  1. Maść Alantan (w każdej aptece za parę złotych) / ewentualnie coś co poleci tatuator, ale nie warto wydawać na maść 80 zł, bo to bez sensu, wszystkie moje tatuaże goiły się na Alantanie (wybierz zielony lub niebieski)
  2. ręcznik papierowy (do przecierania), nie mogą być chusteczki, ani papier toaletowy (cząsteczki przyklejają się do rany)
  3. folia spożywcza
  4. taśma klejąca lub taśma do malowania

Jak używać tych materiałów dowiesz się poniżej :)

Jak przygotować się do tatuowania?

Przygotowania należy zacząć dzień wcześniej, od abstynencji i położenia się wcześniej spać. Ważne jest, by na tatuaż przyjść wyspanym i bez promili we krwi. Alkohol rozrzedza krew, przez co utrudnia to pracę artyście, a sen będzie niezbędny by wytrzymać ból. Ponadto bardzo ważne jest to, by przyjść najedzonym. Po pierwsze łatwiej będzie Ci wytrwać, a po drugie sesje trwają nawet kilka godzin. Umów się z tatuatorem na przerwę podczas sesji i zjedź wcześniej przygotowaną kanapkę albo chociaż batona. Podniesiesz sobie cukier we krwi i dodasz energii. Musisz wziąć coś ze sobą, ponieważ z zaczętym tatuażem nikt Cię nie wypuści ze studia ;) W zależności od tego jakie miejsce będziesz tatuować ubierz się stosownie. Na pewno strój musi być luźny, żeby nie obcierał gojącej się rany i wygodny, bo spędzisz sporo czasu w jednej pozycji. Pamiętaj, że nie tylko samo miejsce ma być odsłonięte tylko większy kawałek skóry, więc ubierz się tak by bez skrępowania pokazać całą nogę, rękę, bok, żebra itp. Jeśli tatuujesz się w okolicach „bieliźnianych” załóż ładną bieliznę, jeśli to ciekawy i fajny wzór, tatuator będzie chciał zrobić zdjęcie dzieła, niefajnie potem wstydzić się „rozciągniętych gaci” na fejsie :D Ostatnia sprawa to zajęcie się czymś podczas sesji. Nie każdy tatuator lubi pogawędkę podczas pracy, więc i na to musisz się przygotować. Ja miałam zawsze ze sobą telefon (smsy do wszystkich znajomych nadrobione) + słuchawki (muzyka w czasie czekania na to aż odpiszą) + gazeta (gdy wolisz poczytać) + poduszka mała lub bluza. Uwaga! Nie chcę straszyć, ale pod koniec tatuowania (szczególnie kolor) już naprawdę umierasz z bólu, z przemęczenia i z ogólnego osłabienia, przyda się więc coś by móc zacisnąć pięści lub nawet zęby. Serio, wiem, co mówię. Być może mężczyźni radzą sobie z tym inaczej, ale babeczkom czasem to pomaga.

Jak pielęgnować nowy tatuaż?

Zrobiony i gotowy tatuaż wykonawca przemyje Ci wodą, posmaruje maścią i przykryje folią, którą przyklei taśmą. Podglądaj go jak to robi, bo czeka się takie opatrywanie przez najbliższe 2-3 dni. Tatuaż to nic innego jak otwarta rana i najlepiej jakby się goił bez folii, ale jednak trzeba gdzieś wychodzić i nie ma mowy o tym by go ocierać, bo się „popsuje”. Dlatego też ustaw sobie przypomnienie na telefonie by co 2-3 h wymienić opatrunek. Tak, w nocy też.

  1. zdejmij starą folię
  2. przemyj tatuaż wodą (ew. wodą z mydłem zwykłym)
  3. posmaruj go warstwą maści (na tyle grubo by się świecił, a na tyle cienko, by było widać wzór)
  4. przyłóż folię spożywczą
  5. przyklej końce folii taśmą (może być samoprzylepna, lub taka malarska)
  6. zakryj ubraniem

Czego Ci nie wolno robić z „nowym” tatuażem?

Tatuaż jest nowy przez około 2-4 tygodni. Przez ten czas powinno się powstrzymywać od kąpieli zarówno wodnych (basen, jezioro, morze) jak i słonecznych (opalanie). Wystawianie miejsca na słońce i moczenie skóry pod prysznicem powinno się zniwelować do minimum. Do dwóch dni po sesji powstrzymaj się od alkoholu, bo tak jak pisałam rozrzedza krew. Z tych względów zalecałabym wybrać miesiące zimowe, a najlepiej przedział listopad – marzec. Tatuaż swędzący od słońca to piekło ok. tygodnia ;)

Jakie są etapy gojenia się tatuażu?

Po pierwsze najpierw to nawet nie boli tylko tak lekko szczypie jak zabliźniania rana. Potem zaczyna się swędzenie i trwa nawet do tygodnia w zależności od wielkości tatuażu. Nie wolno Ci drapać! Nie wolno Ci zrywać odpadającej skóry! Na początku na konturach tatuażu pojawią się jakby strupki i będzie wypukły, potem same odpadną i zobaczysz realnie jak wygląda skóra z tatuażem, bo wtedy stworzy całość. Tak długo jak to konieczne (póki są strupki i ślady niezagojone) to smaruj maścią. Z czasem możesz zdejmować folię i chodzić bez niej po domu, aby szybciej się goiło. Przez kilka nocy nie śpij na nowym dziele. Nie pozwalaj go dotykać innym, jak już się zagoi będą mogli Cię głaskać do woli ;)

Moje tatuaże (2 z 6):

Na żebrach mam dwa tatuaże: serce i kotwice. Wspominam je najmilej jeśli chodzi o wykonanie, bo mało mnie bolało i przypominało raczej takie drapanio- łaskotanie. Pamiętam, że oba miejsca szybko i ładnie się goiły. Serce mam pod piersią i jest to wygodne miejsce do zmiany opatrunku i gojenia, bo nie zahacza o ubranie i łatwo na nim „nie spać.” Jako, że składa się głównie z mocno wypełnionego konturu, było umiarkowanie nieprzyjemne i wykonanie trwało ok. 1h. Żebra na boku były już bardziej wrażliwe, no i tatuaż wchodzi pod biustonosz więc kilka dni gojenia musiałam albo chodzić w za luźnym, albo bez. Żebra też nie są wdzięcznym miejscem do zmiany opatrunku. Musisz uważać by nie przekręcać się na ten bok w nocy. Ponieważ kotwica była także cieniowana, sesja zajęła dłużej ok 2 h i bolało trochę bardziej. Ale, nadal uważam, że to jedno z najprzyjemniejszych miejsc, mimo, że na kościach. Plusy posiadania tatuażu na żebrach? Wygląda seksowanie i super się prezentuje latem. Minusy? Trzeba ćwiczyć brzuszki, bo każdy mówi „pokaż, pokaż” :D

Koniec części 2. Link do pierwszej części macie na samym początku wpisu. Ponieważ pojawiło się kilka pytań, będzie tez część 3. Znajdziecie tam odpowiedzi na pytania czy kiedykolwiek żałowałam zrobienia tatuażu, czy trudniej znaleźć pracę, co zrobić gdy się wzór znudzi i czy to prawda, że tatuowanie uzależnia ;) Masz jakieś pytania? Śmiało!

 

2 komentarze

  1. ooo wiesz ile błędów popełniłabym bez Ciebie?!
    Daria mam nadzieję, że część trzecia pojawi się przed 19stym czerwca :D
    btw, wielkie dzieki za mega cenne rady :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.