Pomysł na wypad weekendowy – Zamość, Janów Podlaski, Płock

Lubisz wyjechać gdzieś na weekend? Dziś zaproponuje Ci trzy kierunki wycieczkowe. Nie powiem Ci, że co sobotę dzieję się tam coś niezwykłego, ale jeśli tak jak my lubisz po prostu wsiąść w samochód i pojechać gdzieś indziej na obiad niż zjeść go w swojej kuchni i przejść się na spacer, gdzieś indziej niż znanymi ścieżkami to spodoba Ci się ta propozycja.

Nie wiem co jest punktem wypadowym dla Was, ale żadne z tych miast nie jest bardzo daleko oddalone (mam na myśli woj. lubelskie i mazowieckie), tak że wprawieni podróżnicy dadzą radę przyjechać odwiedzić i wrócić. Bez noclegu. Chyba, że macie takie życzenie to booking.com służy. Co najważniejsze możecie pojechać tam na romantyczny wypad, na spotkanie z paczką przyjaciół, czy spędzić czas z dziećmi. Wszystko zależy od tego jak preferujecie spędzać weekendy :)

Zamość

Piękne, choć małe miasto. Warto pospacerować po uliczkach urokliwego Starego Miasta, wstąpić do starych kościołów, popodziwiać piękne kolorowe kamienice i słynne schody. Warto przejść się po parku, który otula Stare Miasto i wstąpić gdzieś na obiad. My zdecydowaliśmy się na Restaurację Ormiańską. Co prawda, zdecydowanie nie nasze smaki, bo nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich przypraw, ale było to ciekawe doświadczenie. Przepyszna zupa i dobre dania główne sprawiły, że zapewne chętnie tam znowu zajdziemy. (Przepraszam, nie mam zdjęć i nie pamiętam nazw, kto wtedy myślał, że powstanie ten blog?!) Zawsze staramy się wyszukiwać czegoś nietypowego jeśli mamy taką możliwość, bo kuchnia „europejska” mimo, że może być smaczna, przy okazji wyjazdów zdarza się znudzić.

Dla głodnych historii są dwa Muzea: Zamojskie i Asrenał – Prochownia, a dla dzieciatych.. zoo ;) Natomiast jeśli nie masz ochoty na klasyczne zwiedzanie, podziwiaj piękno rynku z kawą w jednej, a lodami w drugiej ręce i ciesz się słońcem. Warto.

Janów Podlaski

Co nas przywiodło do Janowa? Chęć wylegiwania się w spa. Na jak wielką ignorantkę wyjdę jeśli powiem, że przed samym wyruszeniem, nie miałam pojęcia o tym, że istnieje tam najsłynniejsza stadnina koni? Cóż, człowiek się uczy całe życie.

Janów to kolejne miejsce, gdzie po prostu odpoczniesz od zgiełku i pobędziesz blisko natury. Dosłownie. Bo jak się okazało, wejście na teren stadniny jest bezpłatne, ewentualnie istnieje 5 zł za parking, ale też nie zawsze ta opłata obowiązuje. Byliśmy tam w rodzinnym towarzystwie samych pełnoletnich osób a bawiliśmy się jak dzieci :D Jeśli mówisz, że w sumie konie to nie Twojaa bajka i fajnie, fajnie, ale nie. To tamto miejsce Cię zauroczy. Możesz podejść do koni, pogłaskać je, karmić, przyglądać się jak młode biegają z matkami, jak przygotowywane są konie na wystawę, na sprzedaż, na wyścigi. I wbrew pozorom teren nie jest ogromny, ale spędza się tam sporo czasu po prostu podziwiając te niezwykłe zwierzęta. Jeśli tak jak ja dotąd nie rozumiesz dlaczego ludzie tak kochają te stworzenia i dlaczego są one tak drogie, to tam zrozumiesz.

Kolejnym punktem w Janowie Podlaskim, było odwiedzenie Zamku Biskupiego z restauracją i strefą wellness. Polecamy odwiedzenie basenu i saun. A także przejść się na spacer dookoła. Cały ośrodek położony jest w Zamku z zachowaną jego infrastrukturą. Dlatego też pozostała tam fosa, okazały podjazd i dziedziniec. Poniżej Zamku znajdują się różne budynki, teraz przerobione na spa lub domy wypoczynkowe. Co jest ciekawe w obrębie ośrodka można poruszać się korytarzami podziemnymi. Wygląda to fantastycznie! Koszt basenu? 20/60 zł w zależności od dnia tygodnia. Co do restauracji… no nie było to najlepsze na świecie, co mogliśmy jeść, bo zdarzało nam się jadać lepszą dziczyznę, ale było ok. Chociaż zostawiony rachunek mógł sugerować, że serio jedliśmy jak szlachta. Natomiast padł oficjalny nasz prywatny rekord zapłacenia za wodę niegazowaną i wyniósł on… tam tara tam ta dam.. 14 zł! Za niegazowaną wodę źródlaną (!!!) nijaką w smaku. Tego jeszcze nie było. Kawa wyszła taniej :D Natomiast wnętrza hotelu boskie, czułam się tym zainspirowana i na pewno przyda się to do remontu.

Płock

Chciałoby się rzec to miasto lat dziecinny i bardzo bliskie mojej rodzinie od strony Ojca. Chciałoby się, bo.. z tych lat dziecinnych to nic nie pamiętam, a jedynie istnieją zdjęcia. Moja Babcia całe życie wspominała, że Płock to miasto szlacheckie, z korzeniami, tradycją i niezwykle piękne, no to co nasz „wiejski” Dęblin. I przyznam, że przez większość czasu myślałam, że przesadza. Aż tam pojechałam i… oniemiałam! Znowu wypad rodzinny, tym razem od mojej strony. Mieliśmy najlepszego przewodnika na świecie, czyli moją Siostrę, która blisko 20 lat mieszkała w tym mieście, więc znała każdy jego zakamarek.

Wzgórze Tumskie, pięknie zagospodarowany brzeg Wisły, jachty i łódki „odpoczywające” na falach i… molo na rzece! Dasz wiarę? Wiesz, szczerze spodziewałam się jakiejś takiej marnej wersji tego wszystkiego, a okazało się, że jest to pięknie zmodernizowane, przyjemne dla oka i nóg. Sam wybierasz czy chcesz przyjść poplażować, wypić kawę na bulwarze (nie polecam kawiarni na molo, droga i niedobra) czy wypożyczyć kajak. Teren jest tak duży, że spokojny spacer zajmie Ci nawet ze 2 godziny. Widoki się niesamowite. Ponadto możesz zobaczyć i usłyszeć echo w nowym amfiteatrze i zrozumieć dlaczego wiele popularnych imprez masowych (choćby Audioriver) wybiera to miejsce na swoją siedzibę.

Oddalasz się zaledwie o 100 km od Warszawy i już masz do dyspozycji kilkanaście fajnych restauracji, zabytkowe kościoły, piękne Stare Miasto i zoo. A ponadto sporo historii do zaktualizowania. Czy wiedziałeś/wiedziałaś, że Płock był kiedyś stolicą Polski?! No właśnie, ja też nie. To też pokazuje, że miasto naprawdę kiedyś było szlacheckie i to na najwyższym z możliwych poziomów. Przepraszam Babciu miałaś rację <3

Ponieważ pobyt w Płocku był stricte rodzinny, nie mieliśmy okazji skorzystać z licznej infrastruktury restauracyjnej. Niemniej jednak na podwieczorek odwiedziliśmy Wieżę Ciśnień z restauracją umieszczoną na pięciu piętrach (fajny widok) i Browar Tumski. Zabraliśmy zapasy ze sobą :D Na pewno będziemy do tego miasta wracać!

Jak Wam się podobają moje propozycje na wypad weekendowy? Co byście polecili do jedzenie w tych miastach? Jakie inne miasta na krótki wypad polecacie? Dzielmy się wrażeniami <3

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.