Akceptuje Ciebie całego

Akceptuje Ciebie całego. Każdą bliznę. Każdy dodatkowy centymetr skóry. Każdy odcień oczu i wszystkie grymasy. Godzę się na widzimisię, na zachcianki w nocy, na skarpetki pod łóżkiem, na talerze gdzie popadnie. Na Ciebie się godzę. Na tak, na nie. Na porozmawiajmy i na nie rozmawiajmy już o tym więcej. Na strach i na lęk, na odwagę i na bunt. Na wszystko jestem gotowa. Że zasłabniesz, że umrzesz, że odejdziesz. Oraz na to, że zostaniesz. Na to chyba jednak najmniej. Toleruję braki i niedoskonałości, toleruję zmiany, dążenia i cele. Chce być obok blisko i chcę daleko. Chce wiedzieć wszystko i nie wszystko wiedzieć. Chcę mieć łóżko całe lub jego połowę. Lub poduszkę. Lub na poduszkach dłoni Twoich zasypiać. Chcę mieć odpowiedzi. Chcę o nic nie pytać. Akceptuję Ciebie całego. Pragnę i potrzebuję. Sam powiedz czy to miłość. Ja nie wiem.

Posłuchaj jak czytam:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.