Zacznij tutaj

Jedna część mnie chciałaby zacząć od „Szanowni Państwo”, bo nie tak łatwo zdejmuje się służbowy uniform. Druga część mnie od „Hej Kochani!” bo przecież w ciapach i po kocem nie trzeba tymi uszanowaniami rzucać. Od pierwszych zdań już widać, że targają mną dwie strony charakteru, ta zimna i skuteczna służbowa, post -uczelniana. I ta druga – kumpela w dresie od latania boso po trawie. Nie wiem której tu będzie więcej. Nie wiem, którą Wy bardziej polubicie. Jedno jest pewnie i ta i ta to ja. Chociaż najbliżsi na pewno powiedzieli by, że moich wersji jest jeszcze więcej!

Zapraszam Was do zapoznania się z tematami jakimi chcę się z Wami tutaj podzielić, piszcie czy Was to interesuje czy coś dodać, albo odjąć. Powiem szczerze, że nie wiem co tu się będzie działo i w którą stronę to pójdzie. Ale daję sobie czas by rozwinęło się to możliwie jak najlepiej.

W dobrej formie

Kilka lat temu postanowiłam zamienić się z okrąglutkiego słonika w smukłą sarenkę. I tak w 8 miesięcy przeszłam drogę zrzucania z siebie ponad 30 kg. Do dziś wiele osób mnie pyta jak, co, kiedy, z czym? Myślę, że to dobre miejsce by się tym podzielić. Oczywiście nadal daleko mi do ideału pięknej umięśnionej trenerki fit. Ale przecież głównie o kondycje i zdrowie tu chodzi, a sylwetka „robi” się sama jako skutek uboczny. I tak to traktując można naprawdę zmienić myślenie.

W dobrym stylu

Zarówno studia, które kończyłam jak i moje życie zawodowe wymusiło na mnie znajomość etykiety, zasad savoir vivre`u i biznesowego obycia. Ponieważ wiem, że czasem drobiazgi mają ogromne znaczenie pragnę podzielić się z Wami, tym co udało mi się zaobserwować w praktyce i co robić by zawsze sprawiać dobre wrażenie. Bez nadęcia. Po prostu.

W czasie wolnym

Ta kategoria powstała trochę z potrzeby podzielenia się tym co lubię robić w ramach rozrywki i odprężenia. Kocham czytać książki, przepadam za wizytami w kinie, w związku za związkiem bywam w restauracjach. Bardzo, bardzo subiektywnie powiem Wam czy warto. Liczę także na Wasze polecenia!

W podróży

Jestem, a nawet zastosuję tu słowo, jesteśmy nadal raczkującymi podróżnikami. Ale mam trochę przemyśleń, kilka praktycznych pomysłów na podróż. A przede wszystkim ogromną ochotę na usystematyzowanie wspomnień z wypadów, by potem gdy pojawi się pytanie od znajomych „a był ktoś?”, „a gdzie dobrze zjeść”, „a jak najłatwiej się dostać”, moc podesłać link i już.

W morzu inspiracji

Mam mnóstwo różnych rzeczy w „pobranych”, a Wy? Założę się, że też. Zdjęcia, wizualizacje mieszkań, pomysł na zrobienie wody różanej w domu, info jakie rośliny umieścić w sypialni by lepiej spać, pomysły na stylizację paznokci. Kiedyś miałam taki zeszyt do którego wklejałam różne wycinki z gazet, zdjęcia, cytaty. Niech to będzie więc taki obrazkowy kalejdoskop.

W świecie DIY

Bawiłam się w decoupage – jak każdy, w malowanie mebli – jak każdy, w robienie bukietów, składanie serwetek, ozdoby świąteczne  – jak każdy. Ale zawsze fajnie coś u kogoś podpatrzeć, szczególnie jeśli to nie jest wielki wkład finansowy, kreatywnie spędzony czas no i finalnie cieszy oko, prawda?

W głąb siebie

Bardzo się mocowałam ze sobą czy to powinno się tu znaleźć. Są czasem takie rozmowy w zaufaniu, w tajemnicy, w poczuciu bezpieczeństwa, które nie powinny być upublicznione. Bardzo często są to rozmowy z samym sobą o tym co nie wyszło, czego się wstydzimy lub dlaczego to przytrafiło lub nie przytrafiło się właśnie mi. Nie jestem mistrzem radzenia sobie ze wszystkim ani nie uważam się za specjalistę w zakresie psychologii, żeby było to jasne. Ale jeśli któraś z kolei osoba pyta mnie jak sobie radzić po trudnym rozstaniu, jak się przeprowadzić do innego miasta, jak się zmobilizować do ćwiczeń, to ja postaram się jak przyjaciółka odpowiedzieć. Szczerze, normalnie, ciepło.

W szufladzie

Od dzieciaka wszędzie gdzieś coś notowałam, pierwszy wers piosenki, alternatywne zakończenie dla książki, wiersze do niespełnionych miłości, opowiadania o byciu kimś innym. I tak po pudełkach, tornistrach, szufladach pomieszkiwały te bilety, serwetki, drugie strony kserowanych notatek. Może czas by zamieszkały tu. Ludzie mają niesamowite talenty, odkrywają antidota na choroby, zdobywają kosmos, pięknie śpiewają, ich obrazy zapierają dech w piersiach. A ja nie umiem nic innego tylko układać literki w słowa. Podobno czasem trafiam w punkt lub w sedno. A najbardziej chciałabym w duszę.